Mięśnie Kegla mężczyzn i kobiet! Czyli kulki gejszy, korki analne - zdrowie i łatwy poród?

Pisałem już o mięśniach, ich trenowaniu oraz pamięci mięśniowej, dzisiaj również postanowiłem poruszyć temat związany z nimi. To, jak ważnym elementem dla naszego zdrowia są ćwiczenia - w tym też mięśni - wie każdy. Co jednak z rozwojem tych partii, które nie są widoczne? Czy są one równie ważne jak te, które trenujemy na siłowni i czy wnoszą coś do naszego przyszłego życia? Osobiście lubię łamać ogólnie panujące - często bezpodstawnie - tabu. Tak będzie i w tym przypadku! Skupię się tutaj na tzw. mięśniu Kegla, czyli mięśniu łonowo-guzicznym. Jest to jeden z mięśni dna miednicy rozciągający się od pochwy/prostaty, przez środek krocza, odbytnicę, aż po kość guziczną. Mówiąc prościej od naszych genitaliów, aż po kręgosłup (tak, to on utrzymuje to wszystko w środku na miejscu). Należy on do mięśni poprzecznie prążkowanych, czyli jesteśmy w stanie go kontrolować. Występuje on u kobiet oraz u mężczyzn, jednak jest jednym z tych, o których mało kto pamięta, mimo, że użytkujemy go codziennie. Najczęściej po prostu podczas oddawania moczu. Od kilku lat to częściej poruszany temat wśród kobiet niż kiedyś, lecz nadal większość nie wie, co daje nam ich ćwiczenie.


Foto: Daniel 'zoNE' Gabryś

1. Co nam daje ćwiczenie mięśni Kegla? ♀ ♂

Powodów do ćwiczenia tej partii mięśni jest wiele. Dla kobiet przede wszystkim jest to wzmocnienie wejścia do pochwy i znaczne ułatwienie przy porodzie oraz późniejszym dojściu do formy. Jest to też zmniejszenie ryzyka nietrzymania moczu (co jest popularnym problemem wśród kobiet), czy nawet wypadania samego pęcherza. Dodatkowym bonusem, który ucieszy pewnie większość z Was jest możliwość intensywniejszego odczuwania orgazmu oraz ogólnie większa satysfakcja po stronie obojga partnerów ze stosunków seksualnych (m.in. dzięki możliwości napinania i rozluźniania przez kobietę mięśni podczas stosunku, co może stymulować partnera).

Ale co z mężczyznami? Po co nam ćwiczenia tych mięśni? My nie będziemy rodzić dzieci (przynajmniej nie w przeciągu najbliższych lat), nie mamy tak częstych problemów z nietrzymaniem moczu - bo u nas raczej efekt jest odwrotny - więc co my zyskujemy? W przyszłości pomaga zapobiec problemom z oddawaniem moczu - sprawdza się również u tych, którzy już mają z tym problem. Podobnie jak u kobiet, pozwalają nam one lepiej panować nad wydalaniem zarówno moczu, jak i kału z organizmu. W prezencie zyskujemy też możliwość przeżywania intensywniejszego orgazmu, ale nie tylko. Dzięki dobrze wyćwiczonym mięśniom Kegla jesteśmy w stanie wzmocnić i wydłużyć erekcję, a nawet zacząć w pełni ją kontrolować i przytrzymywać ejakulację, dzięki czemu możliwe będzie przeżywanie wielokrotnego orgazmu (ten nie jest związany tylko z ejakulacją), jak i wydłużenie czasu stosunku. Za to podziękuje Wam i Wasza partnerka. Dodatkowo przy bardziej zaawansowanych metodach ćwiczeń, które również tutaj opiszę możemy ćwiczyć naszą prostatę, przez co w przyszłości unikamy z nią związanych problemów.

Wtedy również np. przy kulkach gejszy u kobiet lub z korkiem analnym u obu płci dodatkowo dochodzi stymulacja podczas ich noszenia. Może to być bodźcem zachęcającym do ćwiczeń, jednak w większości przypadków nie jest ona mocno wyczuwalna.

2. Jak wykryć mięśnie Kegla? ♀ ♂

Skoro już wiemy do czego one nam służą, czas zabrać się za ćwiczenia, jednak jak poprawnie je zlokalizować? Podstawowym sposobem na sprawdzenie tego jest po prostu wizyta w toalecie. Jak wspominałem mięśnie Kegla to te, które odpowiadają m.in. za oddawanie moczu i używamy ich odruchowo. Wystarczy, że spróbujemy podczas oddawania moczu powstrzymać jego strumień (możemy zrobić to kilkukrotnie dla pewności) oraz wyczujemy jaki mięsień aktywował się przy tej czynności, a będziemy wiedzieli które to mięśnie Kegla. Sposób ten działa u obu płci - u mężczyzn łatwiejszy do wyczucia, ale działa u obu. UWAGA! Pamiętajmy tylko o tym, by nie wstrzymywać moczu zbyt długo i za często, gdyż może to prowadzić do jego cofania się, a to do zakażeń dróg moczowych. Jest to też jedno z ćwiczeń opisanych poniżej, jednak należy uważać, by nie stosować go zbyt intensywnie.

Jest też inny sposób na ich wykrycie. Wspominałem wcześniej, że mają one wpływ zarówno na orgazm, zaciskanie pochwy, jak i erekcję. I tak właśnie możemy je wykryć. Przede wszystkim to je czujemy podczas orgazmu - jeżeli jesteśmy w stanie stwierdzić jakie mięśnie czujemy podczas oddawania moczu oraz w czasie 5-20 sekund orgazmu (zależnie od płci), to jesteśmy w domu!

Dla kobiet, które nadal nie są w stanie stwierdzić ich obecności poleca się inną metodę. Leżąc na plecach unosimy nogi uginając je jednocześnie w kolanach tak, aby stopy przywierały do podłoża, do pochwy wsuwając następnie dwa złączone palce, próbujemy je ścisnąć z całej siły. Poznamy, które mięśnie wtedy pracują (na początku może to być niewyczuwalne lecz z czasem powinno się zmienić). Tak można przeprowadzać też wstępne ćwiczenia. U mężczyzn natomiast mięśnie te są bardzo wyczuwalne tuż przed wystąpieniem ejakulacji.

3. Ćwiczenia podstawowe dla niej i dla niego ♀ ♂

Gdy już wiemy co ćwiczyć, przydałoby się dowiedzieć jak, a można robić to wszędzie! Nawet w biurze podczas rozmowy z kontrahentem, gdy on o tym nie wie! Opiszę tutaj kilka podstawowych ćwiczeń nadających się dla kobiet i mężczyzn. Idealne na początek, jednak z czasem polecam bardziej zaawansowane treningi, który przedstawię nieco dalej. Poniżej kilka zestawów ćwiczeń:

  1. Najprostszym i niewidocznym dla otoczenia sposobem jest po prostu napinanie i rozluźnianie mięśni Kegla podczas codziennych zajęć. Możemy to robić w każdej praktycznie pozycji, przy lekko rozchylonych nogach. Nawet w biurze lub leżąc w łóżku. Parę przykładów:
    1. Powtórzenia w seriach. Na początek 4 serie po 10-15 powtórzeń szybkich skurczy mięśni (na start możemy mieć problem utrzymać powyżej 1 sekundy), a z czasem z przytrzymaniem 5 sekund przy każdym powtórzeniu oraz maksymalnie 30 sekundami przerwy między seriami. Czas przytrzymania można zwiększyć nawet do 20 sekund.
    2. 4 serie po 10-15 szybkich powtórzeń skurczy i rozluźnień, maksymalnie 30 sekund przerwy między seriami.
    3. Połączenie dwóch powyższych metod, stosując szybkie i dłuższe skurcze mięśni naprzemiennie w rytmie 1 długie i 1 krótkie przytrzymanie albo 4 krótkie i 1 długie.
    4. Długie przytrzymanie, na początku 4 razy po 2min z 30 sekundami przerwy, z czasem zwiększając długość przytrzymania, stawiając sobie wyzwania ile najdłużej wytrzymamy. UWAGA! Na początku nie należy przesadzać. Jeżeli nie dajemy rady utrzymać mięśni 2 min możemy robić 4 serie jak w punkcie "a".
    5. Tzw. setka kończąca, czyli 100 szybkich zaciśnięć. Podobne ćwiczenie jak na siłowni, robimy 100 powtórzeń jednego ćwiczenia w ciągu bez podziału na serie, przerwy robimy kiedy chcemy, byle nie długie, z czasem starając się, by robić już bez przerw.
    6. Ostatnim krokiem, gdy czujemy się na siłach może być połączenie sposobu "d" i "e". Realizując tym razem wyzwanie nie długości przytrzymania, ale jak największej ilości powtórzeń, jaką damy radę zrobić.
    7. Gdy jesteśmy już dosyć wyćwiczeni i nie chcemy wprowadzać nudy w nasze życie, możemy wszystkie te sposoby łączyć ze sobą, wykonując je naprzemiennie seriami.
  2. Podczas oddawania moczu możemy co jakiś czas wstrzymywać jego strumień, jednak nie polecam tego rodzaju ćwiczeń stosować za często i zatrzymywać na zbyt długo. Tak, jak napisałem wcześniej może to powodować cofanie się moczu, a to wywoływać zakażenia dróg moczowych. O ile od czasu do czasu nie powinno zaszkodzić. Mimo, iż wiele stron poleca tą metodę na początek, gdy nie znamy jeszcze swoich mięśni dobrze, to nie powinniśmy z tym przesadzać.
  3. Chodzenie w szpilkach - o ile wśród mężczyzn raczej nie jest to stosowana metoda, to u kobiet się sprawdza. Podczas chodzenia lub leżenia w nich na plecach z uniesionymi, ugiętymi nogami w kolanach tak, by stopy dotykały podłoża, łatwiej izolować właśnie tą partię mięśni. Tak, aby nie ściskać pośladków lub nie angażować przy tym mięśni brzucha. Leżąc tak lub chodząc możemy wykonywać skurcze i rozkurcze (jak w pierwszej metodzie), przez co trening będzie efektywniejszy.
  4. Nawiązując do metody trzeciej możemy wykonywać ćwiczenia z metody pierwszej podczas "chodzenia w wyimaginowanych szpilkach". Istnieje wiele metod pomagających w separacji mięśni Kegla tak, by nie napinać jednocześnie mięśni brzucha oraz nie spinać pośladków. Oto dwa z nich:
    1. Podobnie, jak w sposobie trzecim kładziemy się na plecach unosząc nogi ugięte w kolanach tak, by stopy dotykały podłoża, tym razem jednak unosząc pięty, by jak najbardziej odwzorować napięcie mięśniowe takie, jakie byśmy mieli mając w tym czasie założone szpilki. Dłonie kładziemy na podłożu pod dolną częścią kręgosłupa (odcinek lędźwiowy - nieco nad pośladkami), lekko unosząc pośladki. Teraz mając już pewność, że nie będziemy ściskać ich, możemy wykonywać ćwiczenia z punktu pierwszego. To samo możemy wykonywać z jedną ręką pod odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa, a drugą trzymając na brzuchu. Wg mnie to jedna z najlepszych pozycji. To samo możemy wykonywać mając cały czas uniesione biodra lub z każdym powtórzeniem unosząc je i opuszczając. W ostateczności jeżeli nie potrafimy tak długo utrzymać napięcia nóg, możemy zrobić to ćwiczenie nie unosząc ani pięt, ani pośladków - trzymając je cały czas na podłodze. Zamiast tego prostując na zmianę raz jedną, raz drugą nogę - sunąc wolno nogą po podłożu podczas kolejnych powtórzeń przytrzymania mięśni.
    2. Drugi sposób, który gdzieś wyczytałem, ale nigdy nie wydawał mi się wygodny (przynajmniej dla mnie nie był), to sposób z unoszeniem brzucha w pozycji leżącej. Leżąc na płaskiej powierzchni, brzuchem do podłoża, z rękoma umieszczonymi pod twarzą - trzymając przylegające nogi, klatkę piersiową i dłonie do podłoża, podnosimy brzuch - cały - do góry. Możemy teraz wykonywać ćwiczenia z punktu pierwszego.

Już po miesiącu takich ćwiczeń powinny być widoczne lekkie efekty w intensywności napięcia mięśni oraz w wielu przypadkach nawet podczas orgazmu.

3.1. Przydatne uwagi:

Podczas ćwiczenia mięśni Kegla bardzo ważnym czynnikiem jest prawidłowe wykrycie oraz odizolowanie ich. Jeżeli próbujemy utrzymać dłużej napięcie mięśnia łonowo-guzicznego, to musimy to robić właśnie na nim, a nie mięśniach brzucha lub odbytu - bo wtedy mniej pracują te rozwijane.

Innym istotnym aspektem jest regulacja oddechu. Chcąc osiągnąć jak najlepsze efekty nie tylko w treningu, ale i naszych stosunkach partnerskich, powinniśmy ćwiczyć także swój oddech. Musi on być spokojny i równomierny - nie szybki i płytki - jak zazwyczaj ma to miejsce na początku. Rozwijać go możemy również podczas treningu mięśni, robiąc powolny wdech podczas zaciskania ich oraz wydech przy rozkurczaniu, robiąc to wraz z powtórzeniami. Wdech powinien być dwa razy dłuższy, niż wydech. Dodatkowo w ciągu dnia możemy ćwiczyć oddech dzięki powtarzaniu głębokich i równomiernych wdechów oraz wydechów (np. po 100). Łącząc je z treningiem mięśni Kegla jesteśmy w stanie dojść do momentu, w którym podczas napinania mięśnia w całym naszym ciele czuć będziemy jak od dołu aż po sam szczyt ciała napięcie przechodziło będzie na kolejne mięśnie zatrzymując się na klatce piersiowej. Dając wrażenie, jakby nasze mięśnie klatki były bardzo napięte i idąc dalej do rąk oraz mózgu.

Najważniejsza tutaj jest jednak regularność. Jak każdy mięsień, tak i mięśnie Kegla gdy nie są ćwiczone wracają do stanu sprzed treningów. Jest to więc proces ciągły i stały - im dłużej będziemy trenować, tym lepsze będą nasze efekty.

4. Ćwiczenia dla zaawansowanych ♀ ♂

Ćwiczenia podstawowe w zupełności starczają na początek, jednak jeżeli ktoś chciałby poszerzyć horyzonty i spróbować czegoś bardziej zaawansowanego, to polecam dwa najlepsze sposoby (o innych też przy okazji wspomnę). W Polsce niestety jest to tematem tabu i mało się o tym mówi - coraz więcej, ale jednak nadal są to tematy mało znane. Mianowicie mówię tutaj o gadżetach, jakimi są kulki gejszy i korki analne (z kulkami gejszy), które przeciętnemu człowiekowi kojarzą się jedynie z erotyką. Nic jednak bardziej mylnego! Te zabaweczki owszem mogą dopomóc w stosunkach, jednak same w sobie nie generują zazwyczaj wielkich uniesień, a najczęściej podczas stosowania nie są nawet odczuwalne. Doskonale nadają się jednak do ćwiczenia mięśni Kegla! To, czy z nimi uzyskamy lepsze efekty nie jest niestety regułą, gdyż jest zależne od organizmu. Niektóre osoby mają lepsze efekty z, a niektóre bez. Nie jest to coś łatwo mierzalnego, dlatego trzeba odszukać najlepszy sposób dla siebie. Myślę jednak, że jest to dobry sposób na urozmaicenie ćwiczeń i swojej codziennej aktywności. Co najważniejsze treningi z gadżetami możemy połączyć z ćwiczeniami podstawowymi, dzięki czemu zyskamy na efektywności.

5. Dla kobiet: Kulki gejszy ♀

Na sam początek kulki gejszy (kulki waginalne). To jeden z gadżetów erotycznych pierwotnie stosowany przez młode Japonki nazywane gejszami, w celu wzmocnienia mięśni pochwy. Znane były przede wszystkim z tego, że mogły doprowadzić mężczyznę do orgazmu samą kontrolą mięśni pochwy. Współcześnie stosowane głównie do ćwiczenia mięśni Kegla - nie tylko w celach erotycznych.

W standardowej wersji są to dwie kulki ze sztucznego tworzywa, połączone ze sobą sznurkiem, zakończone pętelką przeznaczoną do ich wyjmowania. Są to kulki TYLKO DLA KOBIET, stosujemy je TYLKO waginalnie, a każda z nich w wyposażona jest w mały ciężarek służący zmianie ich środka ciężkości podczas stosowania. Służy to lepszemu ćwiczeniu. UWAGA! Kulek nie należy stosować analnie, gdyż mogą zostać wessane i możemy mieć później problem z ich wydostaniem bez pomocy lekarza. Średnica kulek jest różna - zazwyczaj od 2-4cm. Istnieją też wersje z jedną kulką - polecane głównie dla początkujących oraz dla młodszych użytkowniczek (przed 30. rokiem życia, jeżeli podwójne nie są dla nas wygodne). Inne wersje np. z czterema kulkami nie są zalecane do ćwiczeń. Niektóre z nich są okrągłe, a inne bardziej eliptyczne. Bardziej polecane są jednak te szersze, okrągłe, gdyż lepiej przylegają do ścianek pochwy, lepie więc są odczuwalne.

5.1. Na co zwracać uwagę?

Przy zakupie kulek gejszy przede wszystkim należy zwracać uwagę na to, z jakich materiałów są wytworzone. Bardzo wiele produktów wykonanych jest z połączenia silikonu medycznego oraz plastiku ABS, a często nawet sznurka. Tutaj przestrzegam przed takimi kombinacjami, gdyż w przypadku każdego plastiku istnieje duży problem z utrzymaniem higieny. Po pierwsze plastik wchłania zapachy, a po drugie trudniej go doczyścić - nawet płynami antybakteryjnymi. To samo tyczy się wszelkiego rodzaju sznurków.

Najlepszą opcją od strony higieny są tutaj te w całości wykonane z silikonu medycznego. Pamiętajmy jednak, by nie była to jakaś chińska guma, tylko najwyższej jakości, nieuczulający silikon medyczny. Takie rozwiązanie ma też pewne wady. Sznurki wykonane z silikonu lubią się zrywać, dlatego taka zabaweczka może szybko się zużyć jeżeli nie jest dobrze wykonana - przy wyjmowaniu zalecana jest pomoc mięśniami pochwy tak, by nie miały za dużego oporu. Alternatywą na dłuższy okres mogą być kulki z silikonu, plastiku ABS i sznurka (są bardziej wytrzymałe), jednak jedynie w opcji, gdzie wszelkie plastikowe i włókiennicze elementy są wymienne. Tak, abyśmy z czasem mogli je zmienić. Taką alternatywą są kulki Lelo Luna (często polecane) - dostępne w wersji normalnej i mini. Ich główną zaletą jest to, że posiadają elementy wymienialne i możemy je stosować z większym, mniejszym obciążeniem, a nawet z jedną lub dwoma kulkami na zmianę. Ich minus? Są dosyć drogie.

Kolejną rzeczą, na którą warto zwracać uwagę, jest ciężar. Im cięższe kulki, tym lepiej, jednak na sam początek nie należy przesadzać. Ciężkość powinna być dobrana do naszych możliwości - tak, by nie było problemu z ich dłuższym noszeniem. Na początek zaleca się stosowanie lżejszych, niż 90g. Same kulki podczas noszenia nie są zbyt wyczuwalne - przynajmniej przy małych obciążeniach. Jedynie na samym początku spaceru czuć lekkie wibracje, ale te z czasem zanikają. Przy większych obciążeniach możemy czuć jednak lekką stymulację.

5.2. Jak stosować i jakie wybrać?

Plusem tego rozwiązania jest to, że ćwiczyć możemy bez naszego zaangażowania, gdyż ćwiczenia wykonują się same. Kulki możemy stosować przy każdej aktywności fizycznej, byle wiązała się ona z takim ruchem bioder, by ciężarki wewnątrz mogły się poruszać i powodować zmianę środka ciężkości całej zabawki. Najbardziej polecane są spacery - człowiek powinien wykonać dziennie przynajmniej 10tys. kroków (najlepiej z nieco przyspieszonym tempem). Idealne sprawdzają się przy bieganiu, aerobiku i innych sportach ruchowych (nie jazda na rowerze).

Na początku proponuję robić kilkuminutowe testy z kulkami, by przyzwyczaić organizm, następnie próbować 30 min spacerów, by z czasem (po kilku dniach) móc wychodzić na dłużej lub uczestniczyć w bardziej aktywnym życiu sportowym w towarzystwie kulek. Zalecany jest maksymalny czas stosowania do trzech godzin, jednak przy niskich obciążeniach można je stosować dłużej. Raczej trudno przedobrzyć, jednak nie powinniśmy ich stosować cały dzień. Wszystko ma swoje granice, a każdy mięsień można przećwiczyć.

Na początek zaleca się stosowanie pojedynczych kulek, jednak w większości przypadków podwójne również dobrze się sprawdzają na start. Dla młodych kobiet - przed trzydziestym rokiem życia też zaleca się stosowanie pojedynczych. Wybierając z czasem podwójne warto pamiętać o tym, by mieć jakąś alternatywę z pojedynczą kulką, gdyż zależnie od cyklu miesiączkowego, tuż przed okresem głębokość pochwy może się nieco spłycać i podwójne mogą być wtedy niekomfortowe.

UWAGA! W przypadku kobiet w ciąży lub zaraz po niej zaleca się wcześniejszą konsultacje z lekarzem, gdyż wtedy nie powinno się stosować kulek!

5.3. Teoria a praktyka, czyli okiem użytkowniczki

Jeżeli chodzi o praktykę, to jako że jestem mężczyzną myślę, że tutaj najlepiej wypowie się kobieta. Dlatego poniżej kilka praktycznych porad oraz wrażenia z użytkowania spisane przez kobietę, której wiele zawdzięczam, Nikolettę Nowak.

"W życiu każdej kobiety przychodzi moment, w którym zaczyna myśleć o macierzyństwie, tak też było i w moim przypadku. Jakiś czas temu - nie pamiętam, czy podczas wertowania kolejnych artykułów w Internecie, czy w jakimś programie telewizyjnym - natrafiłam na pojęcie kulek gejszy. Właśnie z momentem intensywniejszego myślenia dotyczącego macierzyństwa i stałego związku przypomniałam sobie o ich istnieniu. Postanowiłam zasięgnąć informacji w najbardziej dostępnym źródle, czyli w Internecie. Poszukałam, poczytałam i postanowiłam, że warto spróbować!

Przede wszystkim argumenty, które przemówiły do mnie, to odpowiednie przygotowanie do ciąży, porodu i późniejszym powrocie do formy sprzed ciąży oraz uatrakcyjnienie pożycia seksualnego dla obojga partnerów. Jako, że nigdy wcześniej nie miałam styczności z kulkami, stwierdziłam, że najlepszym wyjściem będzie udanie się do sklepu oferującego artykuły erotyczne, żeby móc na własne oczy zobaczyć i dotknąć ten produkt oraz przy okazji porozmawiać z obsługą. Jak postanowiłam, tak zrobiłam! W sklepie z akcesoriami, do którego się wybrałam, wybór kulek był dość spory. Znajdowały się tam kulki pojedyncze wibrujące (która później stała się moim drugim zakupem, z którego jestem niezmiernie zadowolona!), podwójne okrągłe, owalne, silikonowe i plastikowe, z dodatkowymi wypustkami drażniącymi itd. Pierwszy wybór padł na podwójne, kształtem przypominające ostro zakończony owal. Wybór nie był przypadkowy, ponieważ kierowałam się przede wszystkim materiałem, z którego były wykonane – zależało mi, aby były silikonowe, bez dodatku plastiku, który wydawał mi się nieodpowiednim materiałem do tego typu produktów. W końcu je kupiłam! Nie mogłam się doczekać, aż wrócę do domu i spróbuję ich przez chwilę poużywać.

Sama aplikacja jest banalnie prosta - poleca się używać do tego lubrykantów na bazie wody, ale spokojnie można sobie poradzić bez tego (o ile nie ma się problemów z suchością pochwy). Oczywiście należy się do tego też odpowiednio przygotować – najlepiej przemyć miejsce intymne oraz kulki odpowiednim płynem do higieny intymnej lub szarym mydłem (wersja dla osób ze skłonnością do reakcji alergicznych). Po takim, niewielkim przygotowaniu można wziąć się za aplikację kulek. W tym celu należy wyczuć miejsce ujścia pochwy i po prostu wcisnąć najpierw jedną, później drugą kulkę. Gdy obie kulki będą już w pochwie, należy je umieścić w takim miejscu, w którym nie będzie odczuwalny nacisk na ujście pochwy (czyli po prostu delikatnie wcisnąć je do momentu uczucia oporu – ważne, aby nie robić tego na siłę!). W przypadku pojedynczej kulki postępujemy tak samo, tylko wtedy musimy umieścić ją na miejscu pierwszej z podwójnych kulek, czyli zaraz przy szyjce macicy. Wskazówka: kulki/kulka powinna znajdować się w miejscu, gdzie sadowiony jest tampon.

Jeśli chodzi o same doznania podczas "noszenia" kulek gejszy, to w moim przypadku zależy to przede wszystkim od dnia cyklu miesiączkowego. Jak wcześniej było to już wspomniane, pochwa zmienia swój kształt podczas całego cyklu menstruacyjnego – podczas używania kulek doskonale można to zauważyć, a przynajmniej ja się przekonałam, że rzeczywiście tak jest. Jako, że kulki, które kupiłam w pierwszej kolejności miały dość wydłużony kształt, dodatkowo jestem przed 30 rokiem życia, to nie zawsze były one dla mnie odpowiednie – po prostu czułam, że uwierają i drażnią szyjkę macicy przez spłyconą pochwę. Właśnie wtedy postanowiłam zainwestować w pojedynczą kulkę i był to strzał w dziesiątkę! Okrągły kształt pojedynczej kulki o wiele bardziej mi odpowiadał oraz dodatkowy bonus, czyli wibracje, które wyczuwałam o wiele silniej, niż w przypadku wersji podwójnej. W odróżnieniu do pierwszych kulek, o których można zapomnieć, że się je w ogóle ma, tak o tej się nie da. Przy każdym ruchu, kulka daje przyjemne odczucia lekkich wibracji, co dodatkowo uatrakcyjnia jej noszenie.

Jako, że ta pojedyncza kulka jest wykonana w całości z silikonu, pojawił się po jakimś czasie użytkowania problem z pękającym sznureczkiem, który wykluczył dalsze jej noszenie, przez ryzyko urwania podczas używania. Moje ćwiczenia z kulkami to właściwie 1-2h spaceru, kilka razy w ciągu tygodnia. Efekty noszenia kulek oraz dodatkowych ćwiczeń są dość szybko odczuwalne, ja osobiście czułam różnicę już po dwóch tygodniach. Odczuć ją można przy wykonywaniu ćwiczeń mięśni Kegla oraz po zwiększonej intensywności doznań seksualnych. Z pełną odpowiedzialnością, mogę polecić kulki każdej kobiecie, w każdym wieku! Ważny jest tylko odpowiedni dobór, a już sama świadomość, że się je ma daje nam przyjemność z ich użytkowania!"

6. Dla mężczyzn i kobiet: Korki analne / kulki analne ♂ ♀

Mężczyźni niech się nie martwią, bo i dla nich się coś znajdzie. Dobrym rozwiązaniem na zaawansowany trening dla mężczyzn oraz kobiet będzie korek analny wyposażony w ciężarek taki, jak w kulkach gejszy. Dla kobiet oczywiście lepsze są kulki waginalne, acz ten sposób również można łączyć z kulkami. Niestety na rynku znalazłem tylko dwa modele korków wartych uwagi: Geisha Plug firmy Marc Dorcel - dostępny w trzech rozmiarach oraz B Balls od FUN FACTORY. Osobiście bardziej polecam ten pierwszy, ale tylko w nowej wersji, która w całości zrobiona jest z silikonu medycznego. Jest to typowy korek analny wyposażony w obciążenie zmieniające jego środek ciężkości podczas używania. Starsza wersja miała plastikową szyjkę, która mogła powodować dyskomfort przy noszeniu dłuższym niż 30 min. B Balls natomiast jest połączeniem korka analnego z kulkami gejszy - są to kulki gejszy połączone trochę grubszą szyjką i zakończone blokadą jak w przypadku korka analnego, by uniknąć wessania. Ich dużym plusem jest to, że w u kobiet można je stosować naprzemiennie analnie i waginalnie (oczywiście po uprzednim PORZĄDNYM umyciu płynem antybakteryjnym). Dla mężczyzn na ich korzyść przemawia bardziej długość (lepsza stymulacja prostaty) oraz ciężar - 87g. Dużym minusem jest jednak tworzywo z jakiego są zbudowane, gdyż poza silikonem są jeszcze wewnętrzne kulki wykonane z plastiku ABS, które niestety wystają na zewnątrz i dodatkowo tworzą zbędne zagłębienia. A niestety w przypadku aplikacji analnej trzeba zwracać jeszcze większą uwagę na higienę, niż w przypadku kulek waginalnych.

Jakie są plusy takiego rozwiązania? Dla mężczyzn przede wszystkim poza argumentami wymienionymi na początku artykułu jest to większa stymulacja prostaty. To bardzo ważne, gdyż dzięki temu nie tylko odczuwacie podniecenie, ale w przyszłości unikniecie problemów z oddawaniem moczu! A z tym problemy ma wielu mężczyzn. Warto zadbać więc o odpowiedni trening prostaty tak, by nie musieć brać zbędnych leków. W końcu to ona m.in. odpowiada za nasze problemy z tym związane. Dodatkowo możemy zapewnić więcej radości sobie i naszej partnerce.

Gdy znajdziemy inne korki analne z obciążeniem (ja niestety nie znalazłem, więc nie testowałem), to przede wszystkim naszą uwagę powinniśmy zwracać na to, z czego są wykonane. Najlepiej, aby całość (bez wyjątków) była wykonana z najwyższej jakości silikonu medycznego (nie z chińskiej gumy lub plastiku). O ile plastik lepiej oddaje drgania, bo ich nie tłumi, o tyle trudno utrzymać go w pełnej higienie oraz lubi wchłaniać zapachy.

6.1. Jak stosować?

Podobnie jak u kobiet w przypadku kulek, tak i w przypadku korków możemy je stosować zawsze i wszędzie. Jedyne o czym musimy pamiętać, to by nie przesadzić z czasem użytkowania. Są osoby stosujące je przez cały dzień, jednak nie jest to zbyt zdrowe. Maksymalny zalecany czas stosowania to trzy godziny. Jak w przypadku kulek można zadbać o swoje dolne partie i zafundować sobie dziennie spacer przynajmniej 10tys. kroków. Korek można stosować nie tylko podczas spacerów, ale również przy wszelkiego rodzaju aktywności ruchowej typu bieganie, aerobik, ćwiczenia - wszystko, gdzie nasze biodra nie są statyczne jak np. podczas jazdy na rowerze.

6.2. Teoria i praktyka, czyli czy rozmiar ma znaczenie?

Dostępne są różne rozmiary korków. W przypadku Geisha Plug istnieją trzy: M szer. 3.2 cm, głęb. 8cm; L szer. 4 cm, głęb. 9.5 cm oraz XL szer. 4.5 cm, głęb. 10.8 cm. To, jaki rozmiar wybierzemy jest zależne od naszych predyspozycji. Dużo osób twierdzi, że korek warty uwagi zaczyna się dopiero od 6 cm średnicy, moim zdaniem takie minimum to 4 cm (czyli rozmiar L wspomnianego korka). Powinien on być po prostu wyczuwalny, czyli musi przylegać do ścianek. Dla początkujących często zaleca się kupienie zwykłego, małego korka bez kulki, by się nieco przyzwyczaić. Zazwyczaj jednak są to pieniądze wrzucone w błoto, bo taki korek nie posłuży nam dłużej, niż trzy dni, a 4 cm to mimo początkowych obaw rozmiar szybko przyswajalny. Ale to niestety jest zależne od użytkownika.

Jak w przypadku kulek na początku spaceru czujemy lekkie drgania wywołane przemieszczaniem się ciężaru wewnątrz korka, które po pewnym czasie są niewyczuwalne. Są jednak przypadki, w których korek może być bardzo stymulujący - szczególnie w przypadku B Balls, ponieważ podczas ruchu oddziałuje on bardzo na prostatę. To jednak zależy od organizmu. Niektórzy mogą chodzić z korkiem trzy godziny i nie czują niczego, a w skrajnych przypadkach po 30 min możemy odczuć silną stymulację i musimy zakończyć spacer.

7. Kulki, szklane jajka, dilda, masażery elektroniczne ♀ ♂

Poza wymienionymi wyżej sposobami istnieją jeszcze mniej znane lub bardziej inwazyjne, jak np. dla kobiet szklane jajka, kulki ben wa - wykorzystujące izometrię bez obciążeń, czy nawet specjalne masażery stworzone w celu elektrostymulacji. Tych ostatnich nie polecam, gdyż po pierwsze nie można ich stosować wszędzie, po drugie to samo osiągniemy bez nich, a po trzecie jest to nienaturalna stymulacja, która może odbić się w przyszłości problemami z mniejszym odczuwaniem zadowolenia przy zwykłych stosunkach. W przypadku kobiet tuż po porodzie nie poleca się stosowania kulek i innych małych przedmiotów. Wtedy pomocnym może okazać się nawet zwykłe dildo, które ściskane mięśniami spowoduje, że mięśnie pochwy będą się odbudowywały (tutaj lepiej coś twardego i dłuższego, niż same palce).

Autor: Daniel 'zoNE' Gabryś

Udostępnij na Google Plus

O Daniel Gabryś

Pasjonat szeroko pojętej technologii informacyjnej. Bytowanie z komputerami zaczęło się od 5 roku życia, jednak prawdziwa pasja przyszła dopiero 4 lata później. Szerokie zainteresowanie grafiką - głównie "przewinienia" w grafice rastrowej i wektorowej. Zaczynał od tworzenia małych grafik, projektowania plakatów reklamowych i layoutów stron web'owych - gdzie bardziej zainteresował się webmasteringiem, programowaniem i tym co z nim związane. Z powodu, iż we współczesnym kinie więcej efektów specjalnych niż fabuły, to też z powodu zamiłowań do sztuki i grafiki "zatapia" się w anime i mandze. Na co dzień zajmuje się głównie prowadzeniem ogólnoświatowych vortali o tematyce gier komputerowych. Poza informatyką typowy obsesjonat białej broni (główniej azjatyckiej) i sportów z nią związanych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz